Thoughts

Temat: Rzucających pety na ulicy
Użytkownik Kondzio <k@premiera.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:39D359F7.151FE@premiera.pl...

Bede upierdliwy ;)


wiedzieć co planujesz. W pierwszym przypadku nie ma bata, żeby nie
zjechał z fotela i nie spotkał się z półką.


A jaki wplyw ma spotkanie z polka pasazera na bezpieczenstwo innych
uczestnikow ruchu ???


W drugim powinien dodatkowo
przytulić się do bocznej szyby :)


Pasy bezpieczenstwa nie maja wielkiego wplywu na trzymanie boczne...
Przy bocznych uderzeniach wrecz negatywny.
To tak na marginesie :)


Owszem, przykład przesadzony :)) O czołówkę mi chodziło. Ja po prostu
jestem za pasami, bo kiedys bardzo mi pomogły... A ofiara jest leczona
też z moich podatków. Bo przy ratowaniu życia nikt nie pyta o
ubezpieczenie.


Tez zawsze jezdze w pasach - to moj wybor. Nie widze zadnego powodu, zeby
zmuszac do tego innych.
Kwestia nizszych kosztow leczenia jezdzacych w pasach jest problematyczna.
W wielu wypadkach niezapiete pasy znaczaco redukuja koszty leczenia i
rehabilitacji...
- nie chce byc brutalny.
Rzeczywiscie, nikt nie pyta o ubezpieczenie. Przeciez kazdy powinien byc
ubezpieczony.
Jezeli nie jest - leczenie pokryje fundusz gwarancyjny, a dlug trzeba bedzie
zwrocic.


Jak siedzisz pod murem ze strzykwą w nodze to raczej nie płacisz
podtaków a wzbogacasz dilerów.


Delegalizacja narkotykow powoduje, ze wzbogacam ich jeszcze bardziej.


Ratowanie życia - patrz wyżej


Patrz reforma systemu ubezpieczeniowego. Niech kazdy bedzie odpowiedzialny
za siebie.


A resztę ciach, bo się mniej więcej zgadzam :))


Milo mi :)


Kondzio, nie chcę Twojej fazerki, nie umiem ujarzmić dwóch kółek ;)


Wydaje Ci sie ... ;)

P.S.
Czy bylby moze uzasadniony zakaz posiadania wszelkich niebezpiecznych
narzedzi, uprawiania niebezpiecznych sportow, albo, nie daj Boze, zakaz
jazdy motocyklem ?
Dlaczego osoby wykonujace niebezpieczne zawody placa taka sama albo mniejsza
skladke jak ja - spokojny pracownik biurowy ?
Chyba nie da sie wyszczegolnic wszystkich zachowan, ktore z duzym
prawdopodobienstwem obciaza cale spoleczenstwo i obwarowac ich zakazami i
nakazami...
Zwykle nieskutecznymi...
Mysle, ze rozwiazanie lezy wlasnie w ubezpieczeniach - tutaj sprawy moga
uregulowac sie juz na niskim poziomie.


Źródło: topranking.pl/1749/rzucajacych,pety,na,ulicy.php


Temat: T.Wróblewski-dzienikarz obrotowy
Nie oglądałem,czasami trafię na jakiejś stacji na podobne debaty,ale
wrażenie to samo.Ostatnio był to Łętowski,Dębski,Morozowski w
dyskusji na temat nkontaktów Tuska jako szefa rządu z
Sarkozym.Mogłem praktycznie słuchać tylko rzeczowych wypowiedzi
Łętowskiego.Denerwowały mnie głupie uśmieszki Morozowskiego i
Dębskiego satarającego sprowadzić się dyskusję na temat osobistych
animozji Kaczyńskiego i Tuska.To jest właśnie ten "tabloid".
Oczekuję ocen działań w skali kraju,regionu i makro regionu.Od tego
czy jest coś śmieszne czy nie oraz komu spadnie a komu urośnie jestem
ja,czyli odbiorca.W kontekście tego co było przedmiotem rozmów
w Paryżu powinienem otrzymać ocenę obecności Prezydenta na Szczycie
UE.Wiadomo przecież,że Sarkozy jako leader prezydencji francuskiej
w sprawach istotnych dla UE musi dogrywać je z przedstawicielami
władzy wykonawczej mającej konstytucyjną delegację do podejmowania
decyzji w tych sprawach i już chociażby uwzględniając skład RM
najlepszą wiedzę i rozpoznanie możliwości państwa w tym zakresie.Dla
Sarkozego to przecież istotne,bo pakiet klimatyczny nie może
doprowadzić do zubożenia najsłabszych państw UE a w konsekwencji(w
przypadku wystąpienia takiego zagrożenia)wystąpienia z niej.Tusk
w negocjacjach z USA wykazał się stanowczością i tutaj po jego
rządzie można byłoby spodziewać się podobnej decyzji.Sarkozy się
prawdopodobnie z tym liczy.Głupkowato uśmiechający się natomiast
Dębski kojarzy to zachowanie Sarkozego z zachowaniem
Busha,usiłującego za wszelką cenę osiągnąć sukces.Brak
wyczucia:czasu,miejsca,sytuacji.Zanim dojdzie do szczytu prowadzone
są rozmowy z poszczególnymi państwami aby na szczycie dograć jedynie
szczegóły.Prezydenta w nich nie ma.
Sprawa protestu związków.Dziennikarz patrzy na nią z punktu widzenia
ekonomii,interesu państwa i osób wykonujących pracę w rzeczywiście
szczególnych warunkach czy związkowym?
Podobny ból przeżywały kiedyś służby mundurowe gdy z etatów ściągano
pracowników biurowych,lekarzy,pracowników administracji.
Praktycznie gdyby nie negatywny stosunek społeczeństwa do nich
dzięki kojarzeniu tych służb z PRL-em,to możliwe,że nie udałoby się
tego przeprowadzić.Ładnie ten element wyszedł przy dyskusji nad
esbeckimi emereturami,gdy porównywano zarobek pielęgniarki sb ze
zwykłą.Rząd przecież poszedł tą samą drogą.
Od dziennikarza wymagam myślenia i jeżeli decyduje się już na
ocenę,to żeby robił to w sposób w miarę rzetelny.Jego poglądy mnie
nie obchodzą i to wszystko.
Oczywiście tak ad hoc pozwoliłem sobie na skomentowanie "nośnych
tematów" i ich odbiór oraz sposób przedstawiania w mediach.
Tego o czym piszę raczej nie widzę bo uwaga skupia się na
tabloidycznych bzdetach.Taki też charakter przybiera publiczna
debata.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,645,87199587,87199587,T_Wroblewski_dzienikarz_obrotowy.html


Temat: Referendum


No comment dla inteligencji twoich znajomych . Na podstawie marginesu
oceniać wszystkich kolejarzy... .


Szkoda, że ten "margines" aż tak bardzo widać... Szczerze mówiąc najeździłem
się minionego lata pociągami dość dużo i zaobserwowałem mnóstwo przypadków
negatywnych i zaledwie kilka pozytywnych w zachowaniu kolejarzy w służbie.


To moze od razu niech 2/3 kolejarzy się powiesi lub rzuci z mostów (albo
jeszcze lepiej pod pociągi) . Wtedy problem sam się rozwiąże . Będzie
mozna
ciąć , ciąć i jeszcze raz ciąć...


Jeśli nic innego wymyślić nie potrafią to być może jest to jedyne
rozwiązanie.


Tyle , że to akurat może byc dobry pomysł . Tak samo jak wydzielenie
Trakcji
S.A. z CARGO .


Tak, tak! Jak najbardziej dobry pomysł. Ileż to stanowisk (de facto
zbędnych!) prezesowskich, dyrektorskich i kierowniczych można w ten sposób
stworzyć... ilu sowicie opłacanych członków rad nadzorczych potrzeba... ile
etatów w kolejnych oddziałach central związkowych, przy poszczególnych
nowych spółkach i spółeczkach, to wykreuje! To jest niezwykle dobry pomysł
na walkę z bezrobociem w kraju, szkoda tylko, że wtedy na pensje dla coraz
większej ilości zbędnych pracowników biurowych potrzeba będzie znacznie
więcej pieniędzy niż te 800 baniek o które kolejarze tak krzyczą.


Górnicy mogą strajkować , rolnicy moga strajkować to czmu kolejarze nie
moga
niby strajkować ? Górnicy dostaną w przyszłym roku 4 mld PLN , rolnicy
zaczną brać dopłaty , a kolejarze ?


Mogą strajkować i kolejarze... problem jednak leży w opłacalności strajku.
Akurat rolnik gdy strajkuje to najczęściej w tym samym czasie zboże dojrzewa
sobie spokojnie na polu (jakoś blokady i strajki zwykle nie odbywają się w
czasie siewów lub żniw); górnicy strajkują ale robią to w ten sposób
(przynajmniej tak ostatnio w TV słyszałem), że gdy jedni okupują siedzibę
zarządu to inni kopią ten węgiel i odbiorca nie narzeka na nieregularność
dostaw, poza tym jeśłi taki górnik na przykład zastrajkuje dzisiaj a na
pojutrze ma dostarzyć węgiel to zawsze jutro może dwa razy więcej pomachać
kilofem i nadrobić stracony czas, a jak się to ma z kolejarzami? Ano nader
klarownie: otóż jeśli klienci przyjdą któregoś dnia na dworzec i "pocałują
klamkę" zamkniętego na "głucho" pociągu, który nie dowiezie ich na miejsce
przeznaczenia to następnego dnia pójdą do konkurencji (nyskarzy, busiarzy,
taksiarzy, pekaesiarzy...) której mimo wszystko nie brakuje. Najgorsze jest
to, że zrażeni strajkiem i związanym z tym brakiem połączeń kolejowych
pasażerowie, którzy skorzystali z konkurencyjnych środków transportu, już do
kolei nie wrócą, no bo po co? Po to żeby znowu któregoś pięknego dnia
"pocałować klamkę"? Po to żeby płacić ciężkie pieniądze za bilety (o
podatkach nie wspominając) i w zamian za to "otrzymywać": chamskie,
niedoiformowane kasjerki; brudnych, zaniedbanych, niemiłych i gburowatych
konduktorów; nie umiejących podać pasażerowi podstawowych informacji
kierpociów; wrednych SOK'istów zamykających ludzi w budzie bo
"fotografowania zabrania ustawa o ochronie danych osobowych"; śmierdzące i
niedoczyszczone składy bo panie sprzątaczki uznały, że zamiast sprzątnąć
skład można na peronie "spalić peta" i ponarzekać jak to teraz mało ludzi
jeździ koleją; zasyfione dworce pełne żuli itp, itd... a na dodatek po to,
by przyjść na dworzec i dowiedzieć się, że: "pani! tyn pociąg nie pojadzie,
bo nom sie strajka zachciewa!" ? Każdy zdrowy na umyśle człowiek, w dobie
kapitalizmu, wolnego rynku i sporej konkurencji na rynku usług
transportowych, zastawnowi się bardzo głęboko nim następnym razem skorzysta
z usług kolei... Niestety po strajku, w przypadku wielu pasażerów, tego
"następnego razu" może już nie być...


W Polsce strajk generalny kolei będzie się równał upadkowi rządu .


Ciekawa teza, szkoda że zupełnie nierealna. Rząd będzie dalej robił swoje
(czyli w sumie nic), kolej straci pasażerów (tę garstkę która jeszcze
została) a argument: "nie dopłacajmy darmozjadom kolejowym z kieszeni
podatnika" zyska w społeczeństwie na popularności....
BTW: rząd jest winien obecnej sytuacji kolei? No chyba, że to rząd: układa
bezsensowne rozkłady jazdy, nieumiejętnie, żeby nie powiedzieć iż nieraz
_chamsko_, obsługuje petentów w kasach i informacjach, niedokładnie sprząta
składy pociągów, niekulturalnie i wybiórczo kontroluje bilety, syfi w
pociągach (np: palenie papierosów przez drużyny konduktorskie w przedziałach
i wagonach "dla niepalących itp), itp...

Pozdrawiam

JJC
http://www.galeria.kolejowa.prv.pl


Źródło: topranking.pl/1569/referendum.php


Temat: Mobbing w B i b l i o t e c e Uniwersyteckiej
10 sposobów na to, jak poradzić sobie ze złym szef
biznes.onet.pl/10-sposobow-na-to-jak-poradzic-sobie-ze-zlym-szefe,18577,3089911,1,news-detal
Czy zdarza Ci się myśleć, że Twój szef zachowuje się jak dziecko? Wpada w szał,
a za chwilę zamienia się w małą, zagubioną owieczkę?

Ja nazywam to zachowaniem TOT, czyli „Terrible Office Tyrant” (z ang. Straszny
Tyran Biurowy). Tacy tyrani mogą zachowywać się jak szkolni terroryści obawiając
się, że zostanie ujawniona ich najmniejsza niekompetencja, ale mogą też być jak
bezsilne dzieci. Mogą być uparci, lub potrzebujący, ale mogą też mieć
irracjonalne obawy. I mogą zająć nam cały dzień pracy, nie mówiąc już o
zamieszaniu w produktywności i zyskach firmy.

Kiepska sytuacja gospodarcza, presja w miejscu pracy i stres mogą prowadzić do
ujawnienia się złych szefów i biurowych tyranów. Wszyscy w końcu jesteśmy
ludźmi, a szefowie poza swą zasłoną profesjonalizmu, często są dużymi dziećmi,
którzy nie radzą sobie ze swoją władzą.

Kiedy Twój szef reprezentuje jedno z 10 klasycznych zachowań TOT, możesz
wykorzystać techniki rodzicielskie, i dzięki nim nawet lepiej prosperować w
swoim miejscu pracy. Zauważając dziecięce motywy kryjące się za działaniami
szefów lub współpracowników, można lepiej radzić sobie nawet w najtrudniejszych
sytuacjach.

Korzystaj z C.A.L.M.

Cztery pierwsze wskazówki, by sprawić, że biuro nie zamieni się w korporacyjny
kojec dla dzieci, najlepiej opisuje angielski skrót C.A.L.M.: communicate
(komunikacja), anticipate (przewidywanie), laugh (śmiech) i manage up (zarządzanie).

1. Komunikacja

Rozmawiaj często, otwarcie i szczerze. Zdroworozsądkowi poskramiacze TOT
przejmują inicjatywę i zaczynają otwarty dialog. W pracy zwracaj raczej uwagę na
cele szefa, skupiając się na nich bardziej niż na mniejszych projektach, dzięki
czemu praca będzie spójna z tym, co najważniejsze dla całościowego zarządzania.
Rozpoczynając dialog, unikniesz też nieporozumienia ze współpracownikami.

2. Przewidywanie

Bądź wyczulony na problem i przygotowany na rozwiązania. Oferuj odpowiedzi na
pojawiające się kwestie. Nie zwiększaj ilości problemów, jeśli chcesz uniknąć
złego zachowania. Ale wiedz też, kiedy stać z boku, gdy zbliża się napad złego
humoru.

3. Śmiech

Wykorzystuj poczucie humoru, czyli najlepszy sposób na rozładowanie napięć.
Śmiech pomaga tworzyć więzy i przypomina nam o innych celach, jakie stoją przed
nami: o wspólnej pracy i konstruktywnej energii. Możemy i powinniśmy być w
stanie osiągnąć wielkie rzeczy jako drużyna w pracy, jednocześnie bawiąc się
przy tym. Przejmij inicjatywę, by tak się stało i obserwuj, jak opadają nerwy.

4. Zarządzanie

Pozwól sobie zabłysnąć, jako osoba rozwiązująca problem i jako dobry
współpracownik. Możesz przekazywać pozytywną energię swojemu szefowi,
współpracownikom i całemu zespołowi. Zarządzanie oznacza też ustalenie granic
dla złego zachowania. Często biurowi tyrani nie są świadomi swoich działań.
Możesz wpływać na te działania, a Twoje umiejętności przeniosą się na inne rzeczy.

Zaawansowane wskazówki poskramiania TOT

Poniżej kilka rad, jak można poskromić TOT i uczłowieczyć swoje miejsce pracy.
Wypróbuj kilka tych starych technik „rodzicielskich”:

5. Nie zwalczaj ognia ogniem

Jeśli Twój szef wykazuje zachowania TOT, naśladowanie go tylko nakręca sytuację.
Odpuść sobie pokusę wygrania bitwy, ale przegrania wojny. Zamiast tego, w sposób
spokojny i konkretny, powiedz szefowi, w jaki sposób wpłynęły na Ciebie jego,
czy jej zachowania. Trzymaj rzeczowy ton rozmowy i mów o faktach. Zaczynaj
raczej zdania od „ja”, a nie od „ty”, aby uniknąć tonu oskarżycielskiego.

6. Pozytywne i negatywne wzmacnianie

Kiedy szef ma za sobą swe najgorsze zachowania TOT, reaguj z wdzięcznością i
powiedz, jak bardzo Cię inspiruje, by robić to co umiesz najlepiej. Chwalenie
pozytywnych działań jest potężnym sposobem wychowawczym. Z czasem Twój szef
powiąże lepszy styl zarządzania z pozytywnym nastawieniem pracowników i dobrymi
wynikami. Pamiętaj, że możesz wpływać na swojego szefa.

7. Wybieraj dobry moment

Odpowiedni moment może mieć ogromne znaczenie, zarówno w przypadku dziecka, jak
i szefa. Dowiedz się, o jakiej porze dnia najlepiej jest kontaktować się z
szefem. Poznaj jej lub jego wzorce zachowania, czy zmiany nastroju i stosownie
do tego planuj swoje działania. Może to skończyć się przyjemnym „tak”, zamiast
opryskliwego „nie”! Jeśli przewidujesz problemy proponując rozwiązania, możesz
stać się niezastąpiony.

8. Świeć dobrym przykładem

Postępuj zgodnie z najwyższymi normami etycznymi i przekazuj pozytywną energię.
Zachowaj racjonalne podejście i podchodź do kryzysu (prawdziwego lub
wyimaginowanego) w sposób racjonalny. Twój szef często potrzebuje rady doradców
i głosu rozsądku, a Ty możesz nim być, jeśli pojawi się problem.

9. Opakuj odpowiednio swoje informacje

Niektórzy szefowie mogą być sfrustrowani, kiedy mają problem ze skupieniem
uwagi, lub zrozumieniem jakiegoś tematu. Może to przyjmować formy biurowego ADD.
Zdarza się, że szefowie nie mogą skupić się na ważnych zadaniach, jeśli ich
myśli zaburza ciąg e-maili, smsów, telefonów, czy ludzi.

Upewnij się, że znasz najlepszą metodę komunikacji ze swoim szefem. Opakuj więc
dobrze swoje informacje i spraw, by prezentacja wypadła ciekawie i była
interaktywna. Spraw, by szef nie mógł się jej oprzeć.

10. Ustalaj granice

Pozwól, by szef poznał osobiście, kiedy przekroczy pewną granicę, ale zrób to w
sposób dyplomatyczny. Skupiaj temat rozmowy na pracy. Jeśli Twój szef staje się
celowo złośliwy, to kolejna kwestia, która wymaga poważniejszych działań. Jeśli,
po wielu próbach współpracy, sytuacja nie zmienia się, być może lepiej będzie
poszukać dla siebie lepszego miejsca. Sam musisz wiedzieć, z jak poważnymi
konfliktami możesz sobie poradzić.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,72,91625176,91625176,Mobbing_w_B_i_b_l_i_o_t_e_c_e_Uniwersyteckiej.html